Spotted: podryw

SPOTTED BUW

Od spottera: “Dziewczyno podobna do Evy Mendes, siedząca przy księgozbiorze dydaktycznym w kolorowych skarpetkach: mogę zostać Twoim Joaquinem Phoenixem z filmu “Królowie Nocy”?? “

Uła. Takie i inne, mniej lub bardziej, wyszukane teksty na podryw można znaleźć na Fanpejdżach Spotted: BUW. I nie tylko. Każdy, kto jest aspołeczny i generalnie boi się wychodzić z domu, teraz wreszcie ma ku temu dobry pretekst: strach, by nie zostać zespottowanym. Bo bez RayBanów (tak, noszonych w pomieszczeniu – nie słyszałeś, że miłość wymaga poświęceń?), koszuli od Raupha Laurena albo chociaż Wólczanki nie ma szans na żaden pozytywny komentarz.

“Dziewczyno w pięknej czarnej mini i kozakach, podobna do Sashy Grey, w strefie puf, siedzę koło Ciebie i słyszę, że słuchasz Slasha, może posłuchamy razem, albo nakręcimy nasz własny teledysk w stylu Beautiful Dangerous”

Spotted: BUW, UW, UKSW, ba!, nawet Spotted: public toilets pojawia się na Fejsbogu w zagęszczeniu większym niż włosy w brwiach Sekielskiego, na które ostatnimi czasy zwracał uwagę Kominek.

Te publiczne toalety to nie pytam, dla kogo, bo przecież, żeby się poznać w publicznej toalecie, trzeba być razem albo w męskiej, albo w damskiej. A tacy to już przynajmniej swoje imiona w pośpiechu rzucone gdzieś między bluzką a haftką stanika raczej znają (tak jest zwyczajnie praktyczniej: “łaaaaał, Franek!” pozytywniej wpływa na ego faceta niż “kochanie, bardzo dobrze!”; prosty mechanizm: przypomina mu to po prostu, jak mama go chwaliła w podstawówce za najładniejszy w całej klasie narysowany szlaczek)

I  niech ktoś mi powie, że w złych czasach żyjemy! Nie ma szans na to, by przegapić miłość. Wypatrujesz taką w autobusie, patrzysz, z jaką gracją naciska “stop” przy przystanku na żądanie, potem piszesz na “spotted” o tym, jak to śni Ci się po nocach i nie daje spokoju, nawiązując do jakiejś postaci z filmu (że oczytany, że szerokie horyzonty) i… już. I już. Potem to już tylko musisz zapłacić 15zł za kawę w CoffeeHeaven,  a co sprytniejsi i tak zaproszą do W Biegu Cafe ze zniżką studencką – wtedy 7.

Czyż to nie jest proste?

W opozycji tej prostoty jednak powstał Fanpejdż: Boję się iść do BUW-u. Wcale się nie dziwię. I weź teraz, człowieku, nie nałóż tuszu na rzęsy, jak idziesz do BUWu. Wszystko zauważo.

910_473003732735834_1619466829_n

Już wiemy, jak żyć, Panie Premierze! Tylko czekać, jak nam przyrost naturalny wzrośnie.

Z wyrazami blogowości,
Citrrus.

Advertisements

2 thoughts on “Spotted: podryw

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: