Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o orgazmie, ale baliście się zapytać

13952323-vintage-krowa-i-byk-seks-w-znaczek

1. Nawet płód może się masturbować
Zdjęcia pochodzące z ultrasonografu (a więc wyraźnie pokazujące ruch) zostały zamieszczone w “Journal of Ultrasound in medicine” (to musi być przeciekawa publikacja, by the way). Płód ewidentnie poruszał ręką przy penisie w sposób wskazujący na masturbację. Wesołe to niczym wata cukrowa. Wcale mu się nie dziwię, gdybym była zmuszona tylko pływać i jeść przez 9 miesięcy, to też starałabym się to sobie jakoś urozmaicić.

2. By osiągnąć orgazm, nie potrzebujesz wcale genitaliów
Za orgazm odpowiedzialny jest taki jeden całkiem autonomiczny byt (zupełnie jak mój szyderczy tyłek) – układ nerwowy. Najciekawszym odnotowanym przypadkiem była kobieta, której do orgazmu wystarczyły… zęby. Tak, osiągała orgazm za każdym razem, gdy myła zęby. Musiała mieć strasznie wesołe życie. Coś w interakcji bodźców i ruchu wykonywanego podczas mycia zębów wywoływało u niej orgazm. Poszła do neurologa, który był zafascynowany. Sprawdził, czy przypadkiem nie chodzi o pastę, ale nie – przy każdej było dokładnie to samo. Drażnił jej dziąsła wykałaczką- też nic z tego, bodźcem była cała czynność. Ta kobieta musiała być osobą o najczystszych zębach w całym kraju, srsly. I niech mi ktoś teraz powie, że kobiecy orgazm jest trudniejszy do osiągnięcia niż męski… 🙂
Inną ciekawostką jest kobieta, która potrafiła wywołać u siebie orgazm siłą woli. Tak długo myślała, żeby zrobiło jej się przyjemnie, że w końcu organizm się poddawał i mówił: “no dobra, bejbe, skoro nie masz faceta, to miej coś od życia”. Owa babeczka, co ciekawe, twierdzi, że ostatnio swój niebywały talent wykorzystała podczas przejażdżki ciuchcią w Disneylandzie (wyobrażam to sobie: “ojeeeeej, ale nuda dla dzieciaków, zrobię coś bardziej iksajting” – pyk, orgazm) Fascynujące, jak można się zakumplować z własnym organizmem.

3. Martwy człowiek może mieć orgazm!
Za orgazm odpowiedzialny jest także kawałek odcinka rdzeniowego, który odpowiednio pobudzony wywołuje rozkosz. W wypadku osób z martwym mózgiem (ale bijącym sercem) z życiem podtrzymywanym za pomocą respiratora- czyli wg prawa osób nieżywych- można osiągnąć orgazm, pobudzając właśnie ten odcinek. Co prawda nie daje to funu i radoszki samym zwłokom ;), ale wciąż jest ciekawostką i mnie osobiście zainteresowało prawie tak samo jak ostatni odcinek House of cards.

4. Orgazm może wzmagać płodność- ale tylko u mężczyzn!
Okazuje się, że po tygodniu bez wytrysku w plemnikach zmagazynowanych w jądrach występują nieprawidłowości, które utrudniają potem zapłodnienie. Zatem “stare” plemniki trzeba usuwać, tak jak kobiety usuwają sobie stary naskórek, by odsłonić ten świeży, nowy. Można więc powiedzieć, że męska masturbacja to taki peeling dla jąder. No, panowie, macie zatem usprawiedliwienie dla masturbacji – nie ma za co. 😉

5. “Okruchy sera obok kopulującej pary szczurów mogą odwracać uwagę samicy- lecz nie samca” – Mc Kinsey
Nie bez powodu mówi się, że szczury są podobne do ludzi.

Dla zainteresowanych  źródło z pełną listą 10 rzeczy i jeszcze większa dawka ciekawostek znajduje się poniżej, enjoy.

10 things you didn’t know about orgasm

Wszystkim, którzy jeszcze jej nie poznali, bardzo serdecznie polecam stronę TED. Sama nie mogę się od jakiegoś czasu od niej niemal oderwać- mnóstwo inspirujących filmików z branż, z którymi na co dzień nie mamy okazji mieć do czynienia. Jedna strona kryjąca w sobie całe bomby śmiechu, patosu, wiedzy oraz inspiracji.

Na koniec ciekawostka: świnia przeżywa orgazm przez 30 minut. Wciąż twierdzisz, że facet to świnia? 😉

Bawcie się i żyjcie wesoło.

Z wyrazami blogowości,
Citrrus.

Advertisements

3 thoughts on “Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o orgazmie, ale baliście się zapytać

  1. nie napisałaś nić o kobiecie która ma codziennie około 100 orgazmów. Nie są one przez nią kontrolowane, po prostu idzie sobie ulicą i nagle ma orgazm, np. na środku przejścia dla pieszych, strach pomyśleć co by było jak by przebiegała na czerwonym :/ Jak łatwo się domyśleć, takie coś raczej nie jest dla niej czymś miłym, ale z tego co sobie teraz przypominam to ta przypadłość pojawiła się u niej po jakimś wypadku 😀

    p.s. nie czytałem kilku ostatnich wpisów, wiec nie wiem czy tam też tak robisz. Ale to wrzucanie angielskich słówek, to marny pomysł.

    • Pisałam na podstawie filmiku, do którego link podałam na dole wpisu, a tam nie było wzmianki o owej kobiecie – co nie oznacza, że nie jest to ciekawy przypadek. 🙂
      Bardzo lubię wstawiać angielskie słowa, w codziennym porozumiewaniu się też tak robię, można więc powiedzieć, że to taki mój styl i z niego nie zrezygnuję. Dzięki za opinię. 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: